<p>Tak... Marco Jr. nie dość, że był creepy (akcja jakoś dziwnie skojarzyła mi się z Dorianem Grayem xD), to jeszcze nic ciekawego nie wniósł do fabuły.
Nie podoba mi się to, że odcinki nie są ze sobą od razu powiązane. Skoro Star się dowiedziała o prawdziwej historii rodzinnej, to zamiast nad tym pomyśleć głębiej i gdzieś zapisać swoje wnioski, to szlaja się z Tomem. Rozumiem, że pożegnanie się z potworami jest sprawą istotną, ale z drugiej strony te wątki są dziwnie połączone i nic się nie zgrywa normalnie ze sobą. Po drugie, te fillery mogliby sobie darować. Takich odcinków mogłoby po prostu nie być. Zamiast tego, mogliby zainwestować w lepszą animację (np. w "Is Another Mystery" animacja była naprawdę śliczna, kreska grubsza, wszystko staranniej ogarnięte... a tutaj nagle w odcinku "Marco Jr." nic z tego nie zostało...).
</p>