| (Piosenka tytułowa) | |
| Odcinek rozpoczyna się od zewnętrznego widoku na Mewni. | |
| Star | (narracja) Daleko, daleko stąd, w czarodziejskiej krainie Mewni, mieszkała księżniczka – Star Butterfly. |
| Cięcie do wewnętrznej części zamku i obraz Star Butterfly, Królowej Butterfly i Króla Butterfly. | |
| Star | Z drogi! |
| Star Butterfly zjeżdża na dół i rozwala kryształową dekorację. Portret spada na nią z góry. Rozrywa go wstając, a żyrandol się przechyla. | |
| Star | (narracja) Ludzie mówią, że jestem narwana i postrzelona, a ja po prostu... |
| Cięcie do jaskini, gdzie Star walczy z potworami. | |
| Star | (narracja) ...Zwalczam potwory... |
| Cięcie do jednorożca pijącego ze strumyka. | |
| Star | (narracja) ...i łapię jednorożce. |
| Star ląduje na jednorożcu, a ten się podnosi. | |
| Star | Yee-haw! |
| Star jedzie na jednorożcu przez Mewni, strasząc mieszkańców. | |
| Star | (narracja) I lubię się bawić! A dzisiaj to dopiero będzie ubaw, bo są moje czternaste urodziny! No i zgodnie z tradycją, moja mama, królowa, musi dać mi w prezencie naszą najcenniejszą rodzinną pamiątkę: Królewską Magiczną Różdżkę. |
| Król i Królowa Butterfly czekają na Star w sali tronowej. Widownia patrzy na drzwi. Zanim strażnicy je otwierają, Star rozwala drzwi jednorożcem, strasząc widownię. Gdy jednorożec rozwala ścianę, Star zeskakuje i ląduje przed jej rodzicami. | |
| Star | [dyszy podekscytowana] |
| Królowa Butterfly | Córeczko, ta różdżka to duża odpowiedzialność. Jeśli wpadnie w podłe łapska sił ciemności, cały wszechświat będzie zgubiony. |
| Star | [śmieje się] |
| Star bierze różdżkę od królowej, a ta zmienia się z królewskiego berła na jasnoróżową z białymi skrzydełkami. | |
| Star | [łapie wdech] Się nie martw mamo, dam sobie z nią radę. |
| Cięcie do przestraszonej Star. Za nią znajduje się Mewni pochłonięte płomieniami, gdzie ludzie krzyczą przerażeni. Star powoli wycofuje się z ekranu. W zamku, król i królowa obserwują ją ze Słownirykiem przez lornetki. | |
| Król i Królowa Butterfly | Jedank sobie nie da rady. |
| Cięcie do karocy przed zamkiem. Kamera skierowana na Star proszącą rodziców. | |
| Star | Nieeeee! Już będę grzeczna. Proszę! Nie wysyłajcie mnie do Poprawczaka Św. Olgi dla Krnąbrnych Księżniczek! |
| Grzmot. Wyobrażenie Star jak trafia do Poprawczaka Św. Olgi dla Krnąbrnych Księżniczek. Krzyczy trzymając matkę za suknię. | |
| Król Butterfly | Dziecko, nie wysyłamy cię do Olgi. |
| Star | Och! |
| Królowa Butterfly | ...Jeszcze. |
| Król Butterfly | Wysyłamy cię na szkolenie w bezpiecznym wymiarze; w miejsce zwane Ziemią. |
| Star | Że jak? |
| Królowa wprowadza Star do karocy, gdy ta płacze. | |
| Król Butterfly | Manfredzie, otwieraj portal. |
| Manfred używa Międzywymiarowych Nożyczek by otworzyć portal. Karoca powoli wjeżdża do niego. | |
| Star | [wzdycha] Żegnaj Mewni. |
| Ropuch pojawia się za krzakami. | |
| Ropuch | [złowieszczy śmiech] |
| Cięcie do Akademii Strumyczek. Uczeń chce zrobić zdjęcie stworów. Mantikory ryczą na niego, a ten ucieka. W biurze Dyrektora Skeevesa, król i królowa Butterfly rozmawiają z dyrektorem. | |
| Dyrektor Skeeves | No więc mówicie, że przybywacie z innego wymiaru. |
| Światło w biurze zaczyna migać. Król, królowa i dyrektor spoglądają na Star, która bawi się włącznikiem. | |
| Star | A mówiliście, że na Ziemi nie ma nic magicznego. |
| Skeeves | Ta... Ja jej u nas nie widzę. |
| Król pokazuje skrzynię pełną złota, a oczy dyrektora zmieniają się w dolary. | |
| Skeeves | Dziecko będzie u nas zachwycone! |
| Star kontynuuje zabawę włącznikiem. | |
| Król Butterfly | Ale przyda jej się przewodnik. |
| Cięcie do Marco w klasie. | |
| Skeeves | (przez głośnik) Marco Diaz, do gabinetu dyrektora. Marco Diaz, do gabinetu dyrektora. |
| Marco Diaz | [uśmiecha się] Uuuu... kolega coś nawywijał. No, tak myślę, że tym co głosowali, że jestem "Ostrożny" musi być raczej tak z deczka ciut głupawo. |
| Pani Skullnick maluje sobie paznokcie. | |
| Marco | Dostanę przepustkę? |
| Skullnick | Idź ty już i znikaj mi z oczu! |
| Marco | [przerażenie] |
| Marco powoli opuszcza klasę. Cięcie do dyrektora i Star stojących przed szkołą. Marco szybko do nich dołącza. | |
| Skeeves | Marco! Przedstawiam ci oto nową koleżankę z wymiany zagranicznej – Star Butterfly. |
| Star włącza umywalkę szkolną, gdy woda zaczyna lecieć, odsuwa się i warczy. | |
| Marco | Huh? |
| Skeeves | Potrzebny jest odpowiedzialny, bardzo rozsądny dzieciak, żeby jej przypilnować, to właśnie Marco Ostrożny. |
| Marco | Co?! Nie-nie-nie-nie! Ja się do tego nie nadaję. Ja jestem najprawdziwszy łobuz. |
| Skeeves | [tarmosi Marco za policzcek] Jesteś przeuroczy! Dobra, to ja idę do lodziarni. Kupię sobie wszystkie 52 smaki! [wychodzi z kadru] |
| Kamera przybliża się na Star gryzącą umywalkę. Później Marco oprowadza Star po szkole; Marco idzie, gdy Star podskakuje. Mijają kilku uczniów w tle. | |
| Star | Dzięki za oprowadzenie, ostrożny. |
| Marco | Co? Nie! |
| Star | Och... |
| Marco | Wszystko co o mnie słyszałaś to są bzdury! |
| Star | [łapie dech] Cześć! |
| Marco | Nie ogarniam czemu ludzie sobie ubzdurali, że jestem ostrożny! Uważaj, coś leży. |
| Star | [łapie dech] |
| Marco | No idiotyzm! [zamyka szafkę] Ostrożnie. Nałożysz kask pod prysznic raz w życiu i jesteś ugotowany! Oop. Rozbite szkło. Szczerze, uwielbiam być nieostrożny i mam ochotę na niebezpieczne sytuacje. |
| Star używa magii, żeby stworzyć wielkiego potwora motyla, który łapie ucznia i odlatuje. | |
| Marco | Co to kurcze było?! |
| Star | Ups. Heh. Mówiłeś, że marzy ci się groza. |
| Marco | [patrzy podejrzanie na Star] Kto ty jesteś? |
| Star | Jestem czarodziejską księżniczką z odmiennego wymiaru! |
| Star tworzy tęczę jej różdżką, a wokół pojawia się kilka uroczych stworzeń. Nagle tęcza staje w płomieniach i stworzenia uciekają. Marco osłupiały. | |
| Marco | Dobra, i tu kończymy naszą magiczną wycieczkę. Muszę już iść do domu. |
| Star | [macha na pożegnanie] Pa kolego! Jutro się widzimy! Pa! Pa kolego! Do zobaczenia! |
| Marco zakłada kaptur i ucieka. Ściemnienie. Marco wchodzi do domu. Rafael i Angie śmieją się, gdy Marco wchodzi. Wygląda na zszokowanego. | |
| Pani Diaz | Chodź poznać uczennicę z wymiany zagranicznej, która od dziś z nami zamieszka! |
| Marco | Co...? C-co? |
| Star | Co?! Nawet nie wiedziałam, że to twoi rodzice, bo pomyślałam, że wszyscy na Ziemi mają na nazwisko "Diaz"! |
| Pani Diaz | Będzie przemiłe, że taka iskierka zamieszka z nami na jakiś czas. |
| Zbliżenie na Marca i Star. | |
| Marco | Byłoby dużo milej gdybyśmy mieli pieski. |
| Star | [łapie dech] Ja...kocham...pieski! |
| Star używa magii i tworzy 8 szczeniaków. | |
| Lasero-psiaki | [szczekanie] |
| Pan i Pani Diaz | Awww... |
| Psiaki zaczynają strzelać laserami dziwiąc wszystkich. Trafiają w lampę i portret Diazów. | |
| Star | O. Hehehe... |
| Pan Diaz | [śmieje się, podnosi pieska] Ależ one są wprost cudne. [śmieje się] |
| Szczeniak strzela w oko pana Diaza | |
| Pan Diaz | Aj! Moje oko! [śmieje się] |
| Pani Diaz | Marco, idź pokazać Star swój pokój. |
| Star | Yay! |
| Star wbiega po schodach. Marco niesie walizki po schodach, a szczeniaki biegną za nim. Zbliżenie na Ropucha, który obserwuje Star z gałęzi drzewa. | |
| Ropuch | [złowieszczy śmiech] |
| Używa międzywymiarowych nożyczek i zjawia się w Zamku Luda. Salutuje. | |
| Ropuch | Ludo, panie. Namierzyłem Star Butterfly. Ukryli ją w ziemskim wymiarze bez straży. |
| Para oczu widoczna za tronem. | |
| Ludo | [złowieszczy śmiech] |
| Tron się odwraca i pokazuje mały rozmiar Luda. | |
| Ludo | Doskonała robota, Ropuchu. Wiedziałem, że nie schowają tej wstrętnej łobuzicy przede mną. Wkrótce różdżka będzie moja. A potem cały wszechświat! A potem...właściwie wszechświat mi wystarczy. |
| Zbliżenie na oczy Luda. | |
| Ludo | Już idę po ciebie, księżniczko Butterfly...! |
| Cięcie do pokoju Star. Marco wtaszcza jej walizkę. | |
| Marco | [jęcząc] To będzie twój pokój...! |
| Upuszcza walizkę na nogę. | |
| Marco | Ał! |
| Star | Oki...Coś tu się dobuduje. [łapie dech] Zalśnij, błyśnij, dobuduj! |
| Star używa magii i dobudowuje wieżę. | |
| Marco | Wow... |
| Star zaczyna skakać na łóżku. | |
| Star | Ahhh! Jest spoko! |
| Marco | Też chciałbym mieć taki pokój. |
| Star | [łapie dech, przestaje skakać] Chciałbyś?! |
| Marco | Huh? |
| Star biegnie do pokoju Marca. | |
| Star | Pokój Marca się zasysa! |
| Star tworzy czarną dziurę w środku pokoju, która wszystko zasysa. | |
| Star | [krzyczy] |
| Marco | [krzyczy] |
| Star zamyka drzwi zanim zostaje wessana. | |
| Marco | Co?! Co?!? Czemu zassało mój pokój w jakąś dziurę?! |
| Star | Tego nie wiem, samo jakoś mi wyszło! |
| Marco | [stęka, opiera głowę o drzwi] |
| Star | Przepraszam, Marco. Może trochę słoneczka poprawi ci humor! |
| Star tworzy małe słoneczko nad Marciem, które zmienia się w chmurę i oblewa go wodą. | |
| Star | Aw... |
| Marco | Nie wytrzymam tego dłużej! Skoro się wprowadzasz, ja się stąd wyprowadzam! |
| Marco wchodzi w otwarte okno i wypada na podwórko. | |
| Marco | [jęczy] |
| Star | Potłukłeś się bardzo? |
| Marco leży na kaktusach. | |
| Marco | Na szczęście kaktusy są dosyć miękkie. |
| Star | Może pomóc ci trzeba? |
| Marco | Nie, nie trzeba! Tylko do mnie nie gadaj! [odchodzi] |
| Star | [biadoli] Hmm... [biadoli] hmm... uh... ah. [odchodzi od okna i przybiega z powrotem] [biadoli] |
| Zapada noc. Marco stoi po Stań i Siorb". | |
| Marco | Już idzie. Już idzie. Cześć, stary, weź zrób coś dla mnie, napełnij mi kubek. |
| Człowiek odbiega od Marca. | |
| Marco | Nie chcą mnie wpuścić do środka, bo jestem moookrryyy! |
| Matka z synem wychodzą ze sklepu. | |
| Marco | Przyniosła mi pani drugi koktajl? |
| Matka i syn szybko uciekają. | |
| Matka | Nie patrz na niego. |
| Marco zachłannie je tabliczkę czekolady. | |
| Marco | Tylko bez takich, ja tutaj moknę! |
| Star pojawia się za Marciem. | |
| Marco | Wa-ha! Whoa! Co ty tutaj robisz, co? |
| Star znika chmurę nad Marciem. | |
| Star | Nikt mnie nie pytał, czy chcę przybyć na Ziemię. I nikt ciebie nie pytał, czy chcesz się ze mną kolegować. Ja poszukam sobie jakiejś innej rodziny. |
| Marco przestaje być wściekły. | |
| Star | Ja..ja znajdę sobie inną rodzinę. |
| Marco staje się nerwowy, gdy widzi coś za Star. | |
| Marco | S-S-Star? |
| Star odwraca się. Poddani Luda stoją za nimi. | |
| Poddani
Luda |
[warczą] |
| Ludo | Star Butterfly! Nareszcie cię znalazłem |
| Star | Ludo! Kto ci powiedział, że tu jestem? |
| Ludo | [chichocze] No pewnie, chciałabyś wiedzieć. |
| Star | Tak, dlatego zapytałam. |
| Ludo | Ej, Ropuch. Ej! Wcale nie muszę ci nic mówić! Łapać! |
| Poddani
Luda |
[warczą] |
| Star przygotowuje się do walki, gdy Marco wskakuje przed nią. | |
| Marco | Ha-yaaa! |
| Marco uderza dwugłowego potwora. | |
| Star | [śmieje się] Umiesz walczyć! |
| Marco | To jest...karate! |
| Uderza Misiorożca. Star walczy z Brodo-leniem, który ma topór; kopie go w brzuch i uderza toporem w głowę. Marco wydaje odgłosy karate przelatując przez ekran. | |
| Ludo | Mówiłeś, że jest tutaj samiutka! |
| Ropuch | Bo była... |
| Trójoki Grubaśny Dziecior przelatuje przez ekran. | |
| Marco | Hiiii-ya! |
| Marco uderza głowy dwugłowego potwora. | |
| Marco | Huh? |
| Dwugłowy
potwór |
[warczy] |
| Marco dalej uderza potwora. Star wskakuje na potwora żyrafę. | |
| Star | Tęczolast Piąchy! |
| Star tworzy zaklęcie, które odpycha potwora. Walcząc Marco otwiera samochód i potwór w niego wpada. | |
| Star | Hah! |
| Star uderza potwora, który krzyczy jak koń. Marco pojawia sie obok niej i uderzają potwora. Star strzela Ropucha w lampę. | |
| Ludo | Tylko wstyd mi przynosisz! Wstawaj! |
| Ropuch wstaje i używa lampy jako broni. | |
| Ropuch | [warczy] |
| Star | Mgiełka halucynacyjnych galaretek! |
| Star strzela w Ropucha, a ten zaczyna mieć halucynacje. | |
| Ropuch | Wow...Co się ze mną wyprawia... |
| Trójoki Grubaśny Dziecior i Wielki Kurczak uderzają Marca i Star. | |
| Marco | Hiiii-ya! |
| Marco odpycha ich kopniakiem. | |
| Star | Mega...Błysk Narwali! |
| Star odbija całą armię narwalami. | |
| Poddani
Luda |
[jęczą] |
| Jeden z narwali ślizga się. Ludo jest zawiedziony. | |
| Star | Tobie też dołożyć, Ludo? |
| Ludo | Nie... [wyciąga nożyce] Widzicie patałachy? Takie są efekty jak nie trenujecie! [otwiera portal] Mięśnie macie jak budyń! Szybko, włazić przez portal, włazić przez portal. |
| Potwory Luda przechodzą przez portal. | |
| Ludo | Nawet uciekacie stąd jak łajzy. |
| Ropuch | [ma halucynacje] Przecież tak ćwiczyłem...! |
| Przechodzi przez portal. | |
| Ludo | Dopadnę cię, Star Butterf—! [dławi się] |
| Portal zamyka się dusząc go. Spada mu jego korona z czaszki. | |
| Marco | Ale była jazda! Super walczyłem! Ty też super! |
| Star | Ta...wyszło nieźle. Wiesz, ja już lepiej pójdę spakować walizkę. |
| Star odchodzi smutna. Marco zatrzymuje ją. | |
| Marco | Czekaj! Nie wyprowadzaj się od nas! Wolę, żebyś z nami została. |
| Star | Wolisz?! Ekstra! |
| Star przytula Marca. Wracają do domu, Marco robi ruchy karate. | |
| Marco | I różne potwory będą nas tak napadać codziennie? |
| Star | Tak, no raczej! |
| Marco | O ekstra! To takie niebezpieczne! |
| Marco zatrzymuje Star przed przejściem przez ulicę. | |
| Marco | O, mamy zielone. |
| Star | Dobra, "dzikusie" |
| Star wystrzela zaklęcie z różdżki, które wiruje w stronę księżyca. |
Przejdź do zawartości